Facebook
Facebook
YouTube
prześlij
RSS

Pracownicy firmy urządzającej miejską strefę zieleni – park w okolicach przystani przy ulicy Solnej uskarżają się na z dnia na dzień nasilające się mnogie kradzieże sadzonek roślin ozdobnych, które docelowo miały uatrakcyjniać to lubiane przez wielu mieszkańców miejsce doraźnej rekreacji. Co gorsza, ci nocni grasanci, wykopując flance, zostawiają po sobie porażający bałagan. Czy to normalne w dzisiejszym świecie cywilizowanych ludzi?
Wielu Pułtuszczan troszczy się o swoje miasto i o jego pomyślną przyszłość, lecz jak się okazuje – nie wszyscy! W takich sytuacjach jak wyżej opisana konieczna jest odpowiedzialna pomoc ze strony mieszkańców naszego miasta i brak przyzwolenia dla grabieży i niszczenia wspólnotowego dobra, co powinno spotkać się ze zdecydowaną i powszechną dezaprobatą, a nie z cichym przyzwoleniem. Pamiętajmy, że milczenie w takich sytuacjach oznacza akceptację czynów nagannych, a to tylko złoczyńców rozzuchwala. Nie można zwlekać z powiadamianiem Policji czy Straży Miejskiej o szkodach wyrządzanych przez takich ludzi, jeśli byliśmy tego świadkami lub wiemy, kto jest temu winien. Szybka interwencja zwiększa szansę ujęcia sprawców, którzy powinni odczuć na własnej kieszeni, jak drogo kosztują kradzieże i dewastatorskie „wyczyny” w miejscach publicznych.

Wydział Inwestycji i Pozyskiwania Środków Pozabudżetowych,
Wydział Promocji, Kultury i Sportu Urzędu Miejskiego w Pułtusku